strona główna
DIETA I SUPLEMENTACJA
Niski Cholesterol-W¹t³e Musku³y
Sławomir Ambroziak
www.slawomirambroziak.pl
12.01.2012

    Współczesna medycyna wypowiedziała cholesterolowi totalną wojnę! Poniekąd słusznie, gdyż dzisiaj mamy już pewność, że związek ten odpowiada za choroby układu krążenia. Determinacja w walce z cholesterolem przybrała ostatnio na sile... W grudniu ubiegłego roku FDA zaleciła rozszerzenie stosowania leków przeciwcholesterolowych na osoby o niskim ryzyku zachorowania na choroby krążenia, co ma zapobiegać pojawieniu się choroby w późniejszym wieku, czyli stanowić rodzaj profilaktyki zdrowotnej. W zapamiętaniu histerii antycholesterolowej zdajemy się zapominać o tym, że cholesterol to molekuła absolutnie niezbędna do życia, bez której organizm nasz nie może się obyć. I tak jak szeroko rozpropagowano wiedzę o zgubnych skutkach nadmiaru cholesterolu, to o przykrych efektach jego niedoboru mało kto słyszał. Te są natomiast opłakane, szczególnie dla tkanki mięśniowej...  

    U 20% pacjentów stosujących przewlekle leki przeciwcholesterolowe (głównie statyny, ale również fibraty), pojawiają się bóle mięśniowe w lekkich przypadkach, a w ciężkich – miopatie – choroby mięśniowe, przebiegające z rabdomiolizą – rozpadem włókien mięśni poprzecznie prążkowanych. 

    Cholesterol – muskułom

    Aby ustalić przyczynę takiej reakcji mięśni na niedostatek cholesterolu, musimy poznać funkcje pełnione przez ten związek w tkance mięśniowej. 

    Przede wszystkim – cholesterol jest nieodzownym składnikiem błon biologicznych organizmów zwierzęcych. Jego funkcja polega tutaj na stabilizacji tych struktur anatomicznych.

    Błony przepuszczają w obu kierunkach rozmaite związki chemiczne, ale tylko takie oraz w takich ilościach i okolicznościach, jakie zapewniają komórkom utrzymanie równowagi życiowej (homeostazy). Nad taką precyzyjną kontrolą czuwa między innymi cholesterol. Drastyczne zubożenie jego zasobu może doprowadzić do destabilizacji błon komórkowych oraz powłok oddzielających organelle i przestrzenie komórkowe.

    W pierwszej sytuacji – najpierw komórka przestaje reagować na impulsy nerwowe i liczne hormony, a potem wymienia niekontrolowanie z przestrzenią międzykomórkową przeróżne molekuły. W końcu dochodzi do rozpadu błony, czyli też całej komórki, co ogólnie nazywamy cytolizą lub nekrozą, a w szczególnym przypadku włókien mięśniowych – rabdomiolizą. Zawartość komórki przedostaje się teraz do krwi, a wraz z nią – do nerek. Najgroźniejsza jest tutaj mioglobina, barwnik dotleniający w normalnych warunkach tkankę mięśniową. Ta może bowiem uszkadzać te organy i doprowadzać do ostrej niewydolności nerek.

     W drugim przypadku - zawartość organelli wylewa się do cytoplazmy komórkowej, co aktywuje enzymy kataboliczne (głównie – tzw. kaspazy), trawiące białka i inne składniki komórkowe. Ostatecznie też dochodzi tutaj do unicestwienia komórki, ale zazwyczaj na drodze jej samobójczej śmierci - apoptozy. 

    Organizm nasz wykorzystuje też cholesterol do produkcji hormonów steroidowych. Przynajmniej trzy grupy takich molekuł to silne anaboliki, czyli związki pobudzające produkcję białek w komórkach mięśniowych, które wspomagają rozwój i regenerację muskulatury.

    Musimy w tym miejscu wymienić: androgeny (męskie hormony płciowe), estrogeny (jedne z żeńskich hormonów płciowych) oraz związki z grupy witaminy D. 

    Nie trudno zgadnąć, że – przy niedoborze cholesterolu – obniżeniu ulega produkcja hormonów anabolicznych, co może być jedną z przyczyn pogorszenia kondycji muskulatury. I faktycznie – jak dowiodły badania – żywienie z niską podażą cholesterolu i dużym udziałem błonnika pokarmowego, hamującego wchłanianie cholesterolu, prowadzi do obniżenia poziomu najważniejszego androgenu – testosteronu.

     Hormony steroidowe regulują anabolizm w ten sposób, że aktywują lub blokują tzw. czynniki transkrypcyjne, pobudzające nasze geny do produkcji białek. Testosteron aktywuje np. czynniki transkrypcyjne, nazywane receptorami androgenowymi (AR). Czynniki te blokowane są z kolei przez progesteron i kortyzol (na innych poziomach regulacji), hamujące tym samym anabolizm i sprzyjające katabolizmowi - rozpadowi białek. 

    I tutaj okazuje się, że cholesterol jest nie tylko prekursorem hormonów sterydowych, ale jednocześnie – hormonem - sam w sobie.

    Niedawno ustalono, że związek ten reguluje (pozytywnie lub negatywnie) pracę przynajmniej trzech czynników transkrypcyjnych...

    Cholesterol blokuje czynnik transkrypcyjny SREBP, który pobudza nasze geny do produkcji białek enzymatycznych, syntetyzujących rozmaite tłuszcze. Przy niskim poziomie cholesterolu, czynnik ten ulega odblokowaniu i nabiera aktywności. Wtedy komórki produkują bardzo dużo lipidów, co – w komórkach nieprzystosowanych do gromadzenia tłuszczu (np. mięśniowych) - prowadzi do tzw. lipotoksyczności. Komórki mięśniowe tracą tu najpierw swoją kurczliwość - a w skrajnych przypadkach – ulegają nawet unicestwieniu na szlaku apoptozy.

     Cholesterol aktywuje czynnik transkrypcyjny ROR, który pobudza geny do produkcji kolejnych czynników transkrypcyjnych - białek z grupy MRF (myogenic regulatory factors), zaś w szczególności jednego z nich – MyoD1. MyoD1 znowu pobudza geny do produkcji niezwykle ważnych białek mięśniowych – strukturalnych, enzymatycznych i sygnałowych, takich jak: miozyna (białko kurczliwe włókienek mięśniowych), kinaza kreatynowa (enzym odpowiedzialny za aktywność kreatyny) czy też receptor cholinergiczny, zamieniający bodźce nerwowe na skurcze mięśni. MyoD1 okazuje się niezwykle ważnym czynnikiem dla regeneracji włókien mięśniowych, uszkodzonych wysiłkiem lub innym urazem mechanicznym. Jego produkcja wzmaga się szczególnie w aktywowanych do wzrostu komórkach satelitarnych – niedojrzałych komórkach mięśniowych, towarzyszących komórkom dojrzałym. MyoD1 pobudza teraz ich dojrzewanie, dzięki czemu nowe komórki mięśniowe zastępują stare, zniszczone wysiłkiem lub urazem. 

    Przy niskim poziomie cholesterolu – wiadomo (!) – nie dochodzi do właściwej aktywacji ROR i MyoD1, więc mięśnie nie mogą się odpowiednio zregenerować. Widzimy więc, że nieracjonalne obniżanie poziomu cholesterolu może być szczególnie niekorzystne dla sportowców z dyscyplin siłowych, uszkadzających systematycznie swoje muskuły – wielkimi ciężarami.

    Cholesterol blokuje czynnik transkrypcyjny NF-kB, który pobudza geny do produkcji kilkuset białek, w tym – ważnych białek mięśniowych – strukturalnych, enzymatycznych i sygnałowych, takich jak np. miokiny (lokalne hormony tkankowe mięśni) czy też receptory androgenowe, odpowiedzialne za anaboliczną aktywność testosteronu. Pod jego wpływem - geny wytwarzają też komplet tzw. białek antyapoptycznych, hamujących katabolizm i zapobiegających samobójczej śmierci komórki. Pozornie wydaje się więc, że mamy i jakiś pożytek dla mięśni z niskiego poziomu cholesterolu... Przy niskim poziomie – NF-kB ulega odblokowaniu i nabiera aktywności transkrypcyjnej. Ale to raczej tylko mechanizm kompensacyjny czy też obronny; organizm uruchamia w tej sytuacji NF-kB, aby ten – w miarę swoich możliwości - chronił mięśnie przed zgubnymi skutkami niedoboru cholesterolu. Mechanizm ten bywa w stanie (‘od biedy’) powstrzymać rozpad włókien mięśniowych, pod tym wszakże warunkiem, że do obniżenia poziomu cholesterolu doszło za sprawą przyczyn naturalnych – np. diety czy ruchu. Gorzej, jeżeli jego poziom został zbity lekami... 

    Statyny kontra muskuły

    Statyny to podstawowa grupa leków przeciwcholesterolowych. Hamują pracę kluczowego enzymu ze szlaku syntezy cholesterolu – reduktazy HMG-CoA. Teraz nasze tkanki, w tym tkanka mięśniowa, produkują znacznie mniej cholesterolu, co doprowadza do obniżenia jego poziomu w organizmie. Problem w tym, że na tym samym szlaku enzymatycznym powstają poza cholesterolem jeszcze inne, niezwykle ważne molekuły biologiczne – izoprenoidy. Obniżając więc poziom cholesterolu, statyny obniżają jednocześnie poziom izoprenoidów.

    Sztandarowym związkiem z tej grupy jest popularny i chyba dobrze wszystkich znany – koenzym Q10. A że koenzym Q10 bierze udział w produkcji napędzającego skurcze mięśniowe ATP, dlatego spadek jego poziomu odbija się niewątpliwie – niekorzystnie na kondycji naszej muskulatury. Tak jak cholesterol stabilizuje wszystkie błony biologiczne, tak koenzym Q10 – głównie błony mitochondrialne. Jego niedostatek może skutkować więc rozpadem mitochondriów, co jest silnym bodźcem inicjującym rozpad całych komórek na szlaku apoptozy.

     Mniej znane, chociaż nie mniej ważne izprenoidy - to fernezyl i geranyl. Te przeprowadzają tzw. proces prenylacji, skutkujący aktywacją ważnych przekaźników sygnałów hormonalnych, nazywanych białkami G. Przekaźniki te czuwają np. nad organizacją białek kurczliwych włókienek mięśniowych w funkcjonalne elementy komórkowe. Inicjują też kaskadę sygnałów, prowadzącą do aktywacji czynników transkrypcyjnych, w szczególności zaś... – czynnika NF-kB. Kiedy więc statyny hamują produkcję izoprenoidów, hamowana jest również aktywacja NF-kB. Istnieją też jeszcze inne mechanizmy, poprzez które statyny (a także fibraty) blokują NF-kB.  

    Pomińmy jednak w tym miejscu wnikliwe dociekania, a pokreślmy jedynie najbardziej znamienny fakt - pod wpływem statyn (również i fibratów) ulega drastycznemu obniżeniu aktywność tego najsilniejszego anabolicznie czynnika transkrypcyjnego. Teraz widzimy, że niski poziom cholesterolu, obniżony z wykorzystaniem leków, nie będzie w stanie uruchomić mechanizmu obronnego – aktywacji procesów anabolicznych i antykatabolicznych przez czynnik transkrypcyjny NF-kB. W tej sytuacji musimy więc liczyć się ze wszystkimi, opisanymi wyżej, niekorzystnymi skutkami niedoboru tej cennej dla mięśni substancji.

    Wniosek z tego wszystkiego wydaje się płynąć tu taki, że obsesyjne dążenie do obniżenia poziomu cholesterolu nie służy naszej tężyźnie fizycznej. Najlepiej obrazują to chyba rekonstrukcje muskularnych sylwetek neandertalczyków i kromaniończyków, których mięsna dieta ‘ociekała’ wręcz cholesterolem. Zresztą – już sam wysiłek fizyczny sprzyja zubożeniu zasobów tej cennej dla mięśni substancji. Jeżeli korzystamy więc z zajęć na siłowni, nie strońmy nazbyt rygorystycznie od ‘cholesterolowych przekąsek’. Nie warto może przesadzać z tłustymi rybami i wędlinami, bo te zawierają groźniejsze od cholesterolu – ksenoestrogeny (patrz: „Ksenoestrogeny – hormony wokół nas”), ale jajeczniczka na masełku lub kilka plasterków dobrego, żółtego czy pleśniowego sera, co jakiś czas, na pewno nie zaszkodzi. Przeciwnie (!) – pomoże rozwinąć jędrne muskuły.

    A do FDA – apel! (Chociaż to ‘głos wołającego na puszczy’.) Raz jeszcze zweryfikujcie swoje poglądy... Wiadomo, że sport chroni przed chorobami układu krążenia – tak samo, jak statyny. Wiadomo również, że statyny utrudniają rozwój sportowej formy. Może więc młodym i zdrowym lepiej rekomendować wysiłek fizyczny, aniżeli ordynować im silne leki przeciwcholesterolowe – od tak – niby profilaktycznie, ale realnie - to bez wyraźnej potrzeby?! 


    Ten artykuł możesz skomentować  tutaj

    Oceń: 69 48
    Podziel się:     Drukuj

    Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się
    ZAMÓW TERAZ
    PrenumerataPB Online

    WYDARZENIA

     TO TWÓJ WYBÓR
    NAJNOWSZE VIDEO
    zobacz więcej

    NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKU£Y

    CZYTANE
    OCENIANE
    PRZESYŁANE

    ZADAJ PYTANIE

    Być może odpowiedź znajdziesz w magazynie Perfect Body!
    Aby zadać pytanie musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się

    ANKIETA

    Wybierz najlepsze hasło dla magazynu Perfect Body:
    Perfect Body - encyklopedia dobrej sylwetki
    Perfekcyjnie napisany, dla każdego zrozumiały Perfect Body, doskonały
    Perfect Body - drogowskaz prawdziwego mężczyzny
    Perfect Body, czasopismo każdego sportowca
    Uwaga silny magazyn dla ludzi aktywnych - Perfect Body: Nie otwierać bez konsultacji ze specjalistą.
      wyniki

    NEWSLETTER

    podaj swój e-mail:

    TAGI

    AAS SAA anaboliki anabolizm geny miokiny mięśnie siła wolne rodniki HMB IGF-1 MAPK/ERK anabolik anabolizm antykatabolik astaksantyna beta karoten białko dieta hormony kalorie karotenoidy klatka piersiowa leucyna mTOR metaloestrogeny mięśnie polifenole pompki ramiona seks sex stres suplementy testosteron trening warzywa witamina A węglowodany


    © Nutrifarm Sp. z o.o.
    All Rights Reserved
    PODSTAWOWE LINKI

    Trening
    Dieta I Suplementacja
    Zdrowie
    Ert
    Kuchnia
    Sex
    WYDAWNICTWO

    Prenumerata
    Reklama
    Wydarzenia
    Dla prasy
    Nota prawna
    TWOJE KONTO

    Zaloguj się
    Zarejestruj
    Przypomnij hasło
    DOŁĄCZ DO NAS

     Facebook
     Twitter
     Youtube

    Do góry ˆ