strona główna
TRENING
Rodniki i Musku³y
Sławomir Ambroziak
www.slawomirambroziak.pl
25.08.2011

    Cztery lata temu opublikowałem artykuł pod identycznym tytułem. Poruszał on tę samą tematykę, do której powracam i dziś – wpływ wolnych rodników tlenowych i antyoksydantów (ich przeciwników) na stan, regenerację i rozwój tkanki mięśniowej. A powracam z tego powodu, że najnowsze badania rzucają z jednej strony nowe światło na te zagadnienia, z drugiej zaś – rodzą dodatkowe pytania i mnożą kolejne problemy...

    Dokąd bowiem znaliśmy wolne rodniki jedynie z ich destrukcyjnej aktywności, wszystko wydawało się jasne – antyoksydanty chronią mięśnie przed niszczeniem, sprzyjając ich rozwojowi i regeneracji. Kiedy jednak odkryliśmy konstruktywną rolę wolnych rodników, polegającą na udziale tych molekuł w regeneracji i rozwoju muskulatury, wszystko zaczęło się mocno komplikować...

    Krajobraz po bitwie

    Głównym źródłem wolnych rodników tlenowych są przemiany energetyczne, przebiegające w mitochondriach (specjalnych organellach) komórek mięśniowych. Procesy te polegają na pozyskiwaniu energii, zawartej w wiązaniach chemicznych składników pokarmowych, i jej magazynowaniu w postaci bogatoenergetycznego związku organicznego – ATP. A że do ich przebiegu niezbędny jest tlen, dlatego generują też wolne rodniki tlenowe - produkty uboczne metabolizmu tlenowego. Jak szacują specjaliści: 1-4% zużywanego tu tlenu przyjmuje postać wolnych rodników tlenowych.

    Nietrudno zgadnąć, że im intensywniejsze procesy energetyczne – tym większa produkcja rodników. A że procesy te przybierają szczególnie na sile podczas pracy mięśniowej, dlatego też ich produkcja wzrasta przynajmniej 100-krotnie – w efekcie aktywności ruchowej.

    Wolne rodniki to molekuły o niezwykle wysokiej reaktywności. W związku z tym uszkadzają różne cząsteczki biologiczne, napotkane na drodze – głównie tłuszcze, białka i kwasy nukleinowe. Rodniki uszkadzają bezpośrednio białka kurczliwe włókienek mięśniowych (szczególnie – aktynę), które odpowiadają za siłę, rozmiar i sprawność naszej muskulatury; albo rozbijają je na mniejsze fragmenty, albo zmieniają ich strukturę przestrzenną – tak, że te tracą zdolności kurczliwe.

    Rodniki uszkadzają też rybosomy – organelle komórkowe, zajmujące się produkcją nowych białek. To zakłóca oczywiście regenerację i rozwój naszych mięśni, które głównie zbudowane są z białek.

    Jednocześnie rodniki aktywują silne enzymy kataboliczne, zajmujące się rozkładaniem białek na drobne ich elementy – peptydy i aminokwasy, co znowu (zrozumiałe) hamuje rozwój i regenerację umięśnienia.

    Wieści z placu budowy

    W świetle przedstawionych powyżej faktów – wolne rodniki tlenowe jawią się nam jako najwięksi wrogowie naszej tężyzny fizycznej. Długo je zresztą tak postrzegano. Jednak już ostatni z wymienionych powyżej mechanizmów, zmusił badaczy do pewnej refleksji...

    Rodniki aktywują enzymy rozkładające białka. Ale czy rozpad ten, nazywany katabolizmem, ma jedynie negatywny wymiar dla tkanki mięśniowej..? Otóż, nie!

    Katabolizm, inicjowany przez wolne rodniki, nie tylko usuwa białka sprawne i funkcjonalne, ale również - i przede wszystkim – niefunkcjonalne i bezużyteczne, uszkodzone obciążeniami treningowymi. W ten sposób robi miejsce dla nowych, sprawnych białek, odbudowywanych w okresie regeneracji powysiłkowej.

    Kolejno odkrywane mechanizmy ukazywały nam wolne rodniki w dużo jaśniejszym świetle...

    Okazało się, że molekuły te bezpośrednio aktywują czynniki transkrypcyjne, czyli działają bardzo podobnie do takich hormonów anabolicznych, jak na przykład testosteron. Czynniki transkrypcyjne, aktywowane hormonem (lub rodnikiem), pobudzają nasze geny do produkcji białek, zaś białka – jak wiemy – to podstawa silnych i sprawnych muskułów.

    Jak dowiodły badania – czynniki transkrypcyjne, aktywowane rodnikami, nie tylko pobudzają syntezę białek kurczliwych włókienek mięśniowych, ale również białek silnych hormonów anabolicznych, powstających w komórkach mięśniowych, nazywanych ogólnie – miokinami.

    Dalsze badania przyniosły kolejne, ciekawe informacje...

    Takie hormony anaboliczne, jak wspomniany testosteron, same bezpośrednio aktywują czynniki transkrypcyjne. Jednak inne - jak na przykład insulina, somatotropina, insulinopodobny czynnik wzrostu (IGF) czy właśnie wymienione miokiny – używają specjalnych pośredników, w rolę których wcielają się bardzo szczególne enzymy – kinazy. Kinazy nie tylko zresztą pobudzają transkrypcję, ale również translację – kolejny etap produkcji białek.

    Jak się okazuje – wolne rodniki zwiększają aktywność kinaz, zwiększając – tym samym – potencjał anaboliczny wymienionych hormonów.

    Mówiąc krótko: niektóre hormony anaboliczne silniej pobudzają produkcję białek, czyli regenerację i rozwój umięśnienia, w obecności wolnych rodników tlenowych.

    Antyoksydanty – przekleństwo czy zbawienie..?

    Nietrudno zauważyć, że antyoksydanty – związki dezaktywujące i eliminujące wolne rodniki tlenowe – nie tylko hamują destruktywną (kataboliczną), ale i konstruktywną (anaboliczną) aktywność tych szczególnych molekuł.

    Faktycznie – niektóre badania udowodniły, że wysokie stężenia antyoksydantów spowalniają proces odbudowy białek.

    Jednakże, niemal w tym samym momencie, inne badania wskazywały na coś zupełnie przeciwnego – podawanie antyoksydantów prowadziło do przyrostu masy mięśniowej.

    Okazało się, że niektóre antyoksydanty (podobnie, jak rodniki czy hormony) zarówno - bezpośrednio - aktywują czynniki transkrypcyjne, jak również – pośrednio - aktywują niektóre kinazy.

    Ponadto, czynniki transkrypcyjne miewają miejsca aktywacji, wrażliwe na produkty reakcji antyoksydantów z wolnymi rodnikami. To oznacza, że pobudzają geny do produkcji białek, kiedy w komórce egzystują jednocześnie i antyoksydanty, i wolne rodniki.

    Dodatkowo – niektóre antyoksydanty są jednocześnie prooksydantami... Wychwytują wolne rodniki, magazynują je i transportują, a następnie – ponownie uwalniają lub przenoszą na inne związki. Dzięki temu mogą wydłużać (z reguły) bardzo krótką, anaboliczną aktywność wolnych rodników, jak również - dowozić rodniki, powstające w innym miejscu komórki, do kinaz czy czynników transkrypcyjnych.

    Potrzeba było jeszcze kolejnych badań, aby właściwie naświetlić cały ten problem...

    Wzrost poziomu wolnych rodników, do którego dochodzi w efekcie ciężkiego treningu, daje przewagę ich aktywności anabolicznej, nad właściwościami katabolicznymi. Jeżeli jednak, przy braku antyoksydantów, wysoki poziom rodników utrzymuje się dłużej, dochodzi do zahamowania podziału i dojrzewania komórek satelitarnych – młodych komórek mięśniowych, regenerujących i rozwijających naszą muskulaturę.

    Kiedy mamy więc do czynienia ze stałą przewagą rodników nad antyoksydantami, katabolizm dalej słabnie, a mięśnie, wprawdzie gromadzą więcej białek, ale są to w przewadze białka uszkodzone, niefunkcjonalne i nieprzydatne. Komórki satelitarne przestają się dzielić – spada ogólna liczba komórek mięśniowych, a stare komórki tracą zdolność produkcji białek. Wprawdzie objętość poszczególnych komórek mięśniowych rośnie, to masa całych mięśni - oraz ich siła i sprawność - maleją. Z taką sytuacją spotykamy się na przykład u osób w podeszłym wieku, których mięśnie zbudowane są z nielicznych, wielkich, lecz słabych komórek (włókien) mięśniowych.

    Ostateczna konkluzja, wynikająca z analizy dotychczasowych badań, jest taka, że dla właściwej regeneracji i szybkiego rozwoju tkanki mięśniowej najważniejsze są odpowiednie (optymalne) proporcje antyoksydantów do wolnych rodników.

    Sensowny umiar czy pytanie bez odpowiedzi..?

    Odkąd poznaliśmy dualne oblicze rodników, spece od wspomagania wysiłku próbują ustalić jakieś sensowne zasady postępowania z antyoksydantami... Chodziłoby o to, aby wykorzystać pożyteczną aktywność wolnych rodników (i samych antyoksydantów) w tkance mięśniowej, eliminując jednocześnie ich negatywne skutki działania.

    Najpopularniejszy sposób wspomagania antyoksydantami proponuje przyjmowanie ich w porach odległych od sesji treningowych, czyli – ani nie bezpośrednio przed, ani nie po treningu. I wprawdzie, pozornie wydawałoby się to rozsądne, to traci niestety sens w świetle aktualnych badań, w których dowiedziono, że do najwyższego wzrostu poziomu rodników dochodzi dopiero jakieś sześć godzin po zakończenia ćwiczeń.

    Wygląda więc na to, że nadal nie mamy odpowiedzi na pytanie: kiedy stosować antyoksydanty?

    Wydaje się więc, że najsensowniej będzie – po prostu - zachować właściwy umiar... Uzupełniać sportową dietę suplementami przeciwrodnikowymi, nie przesadzając z dawkami.

    Warto też skupić się głównie na tych antyoksydantach, które w badaniach wykazywały dodatni wpływ na rozwój tężyzny fizycznej, tkanki mięśniowej czy na produkcję białek.

    Ja, osobiście, gdybym pracował aktualnie nad rozwojem moich muskułów, wybrałbym chyba dwa preparaty:

    - Vita-Min Multiple Sport, który zestawia wszystkie witaminy i minerały – w tym – takie najważniejsze antyoksydanty, jak: witamina C, E i A, flawonoidy cytrusowe i herbaciane oraz selen i cynk;

    - Glutamine Xplode, którego podstawę stanowi glutamina z cysteiną, przekształcane w organizmie w glutation – najcenniejszy antyoksydant komórek mięśniowych, wykazujący jednocześnie wymierną aktywność anaboliczną. 

     
    Ten artykuł możesz skomentować  tutaj

    151 Podziel się:     Drukuj

    Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się
    ZAMÓW TERAZ
    PrenumerataPB Online

    WYDARZENIA

     TO TWÓJ WYBÓR
    NAJNOWSZE VIDEO
    zobacz więcej

    NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKU£Y

    CZYTANE
    OCENIANE
    PRZESYŁANE

    ZADAJ PYTANIE

    Być może odpowiedź znajdziesz w magazynie Perfect Body!
    Aby zadać pytanie musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się

    ANKIETA

    Wybierz najlepsze hasło dla magazynu Perfect Body:
    Perfect Body - encyklopedia dobrej sylwetki
    Perfekcyjnie napisany, dla każdego zrozumiały Perfect Body, doskonały
    Perfect Body - drogowskaz prawdziwego mężczyzny
    Perfect Body, czasopismo każdego sportowca
    Uwaga silny magazyn dla ludzi aktywnych - Perfect Body: Nie otwierać bez konsultacji ze specjalistą.
      wyniki

    NEWSLETTER

    podaj swój e-mail:

    TAGI

    AAS SAA anaboliki anabolizm geny miokiny mięśnie siła wolne rodniki BCAA HMB IGF-1 MAPK/ERK aminokwasy anabolik anabolizm antykatabolik astaksantyna beta karoten białko dieta hormony kalorie karotenoidy klatka piersiowa leucyna mTOR mięśnie polifenole pompki ramiona seks sex suplementy testosteron trening warzywa witamina A węglowodany


    © Nutrifarm Sp. z o.o.
    All Rights Reserved
    PODSTAWOWE LINKI

    Trening
    Dieta I Suplementacja
    Zdrowie
    Ert
    Kuchnia
    Sex
    WYDAWNICTWO

    Prenumerata
    Reklama
    Wydarzenia
    Dla prasy
    Nota prawna
    TWOJE KONTO

    Zaloguj się
    Zarejestruj
    Przypomnij hasło
    DOŁĄCZ DO NAS

     Facebook
     Twitter
     Youtube

    Do góry ˆ